Przez Bilczę po puchar
W 1/8 finału futsalowego Pucharu Polski broniący trofeum Rekord Bielsko-Biała trafił na Moravię Tompawex Obice. Michał Marek, czołowy zawodnik Rekordu, reprezentant Polski zaprasza na 21 lutego do hali w Bilczy.
Jak ważne są dla was rozgrywki o Puchar Polski?
Michał Marek: Tak samo ważne jak liga. Po dwóch triumfach w Pucharze Polski z rzędu chcemy trzeciego i kolejnej możliwości walki o Superpuchar. Naszym kolejnym rywalem będzie Moravia Tompawex Obice. Na razie wiemy tylko jaka odległość dzieli nad od hali gdzie zostanie rozegrane spotkanie 1/8 finału, ale bardzo poważnie podejdziemy do tematu. Widziałem wyniki Tompaweksu z poprzednich faz, wiem, że jego zawodnicy grają na dużym boisku i to naprawdę nieźle, że osiągali sukcesy w trójkach. Na pewno jednak w Pucharze Polski w futsalu jest trudniej o niespodzianki niż na zielonej murawie. Ogromna różnica dzieli ekstraklasę od pierwszej ligi, nie wspominając już o drugiej. Na pewno cieszy, że są takie ośrodki jak Bilcza, gdzie na halową piłkę przychodzi tylu kibiców. W końcu gramy dla fanów.
W ekstraklasie wygrywacie mecz za meczem. Podoba ci się system rozgrywek z play-offem?
Dzięki temu jest więcej spotkań, ale trzeba zachować koncentrację do końca. Jako zawodnik cieszę się jak często gram, byleby tylko kontuzje omijały. Rekord Bielsko-Biała to klub, w którym walczy się o najwyższe cele, no i dlatego potyczka w Bilczy ma wielkie znaczenie.
Wyzwań ci nie brakuje, a najpoważniejsze czeka w kwietniu – barażowe mecze reprezentacji Polski z Chorwacją o wejście do Mistrzostw Świata. Jak oceniasz niedawne zgrupowanie i dwa sparingi z Arabią Saudyjską?
Wszystko robiliśmy pod kątem Chorwacji, na pewno czasu nie zmarnowaliśmy. Arabia nie była trudnym rywalem, wygraliśmy 4:1 i 11:0, ale poćwiczyliśmy różne warianty. Nie mogę się doczekać barażów.
Awans na mundial to twoje marzenie?
To marzenie całego polskiego środowiska futsalowego. 32 lata Polska czeka na start kadry w finałach Mistrzostw Świata, a taki sukces dałby kopa futsalowi w naszym kraju. Potrzebujemy tego bardzo.
Takie kluby jak Moravia Tompawex Obice sprawiają, że można z optymizmem patrzeć w przyszłość futsalu w Polsce?
Brawa dla ludzi związanych z Moravią Tompawex, za zapał, zaangażowanie. Ekstraklasa to już fajny produkt, Puchar Polski też cieszy się renomą, a my jesteśmy dumni, że możemy grać w halach wypełnionych publicznością jak w Bilczy. Zapowiada się prawdziwe święto. Zapraszam na mecz 21 lutego w środę. Rozmawiał Jaromir Kruk Fot. bts.rekord.com.pl



