Zaskoczeni przez Arleisona
Wiele osób szybko ustawiło Naprzód w gronie najpoważniejszych kandydatów do spadku z trzeciej ligi. Na dzień dobry w Jędrzejowie przegrała Korona II.
Naprzód latem przeszedł rewolucję kadrową, przyszło dużo nowych ludzi i na pewno drużyna jest tańsza w utrzymaniu. W spotkaniu z Koroną II błysnął Kolumbijczyk Arleison, który zdobył 2 gole, zaliczył asystę i zaskakiwał gości stałymi fragmentami. W zespole Arkadiusza Adacha dużą jakość pokazał Janusz Nojszewski, inni jego koledzy (nie wszyscy) na pewno też ją mają, ale w Jędrzejowie nie było tego widać. Nie było też widać koroniarskiego charakteru, zacięcia, a strata pięciu goli to powód do wstydu. Jeśli ktoś z tych młodych chłopaków chce zrobić karierę, ma taki plan musi po prostu zasuwać na maksa, bo bez tego wkrótce może stracić też możliwość występów w trzeciej lidze. W Jędrzejowie rozczarował Miłosz Strzeboński, który ma CV 34 mecze w ekstraklasie i po nieudanym pobycie w Resovii wrócił do Kielc by się odbudować (modne naciągane słowo wytrych). Nie widzimy też sensu ustawiania Kornela Toboły na skrzydle, bo to nie jest skrzydłowy i na tej pozycji zabija się jego walory. Naprzód Łukasza Cabaja może rosnąć z kolejki na kolejkę, zanosi się na dobry sezon Karola Stanka, który dostał zaufanie od trenera i może liczyć na wsparcie takich zawodników jak Arleison, Bartosz Papka czy Dominik Kościelniak. Nie wyszedł debiut w trzeciej lidze Moravii, gdzie na trybunach pojawiło się 800 osób, czuć było atmosferę święta, ale zabrakło wyniku. Prosty błąd popełnił bramkarz Szymon Pietras, jeden z głównych architektów awansu. Gospodarze mieli okazje, przy stanie 0:0 w poprzeczkę trafił Michał Rybus, potem indywidualnymi akcjami zamieszanie w polu karnym robił Maciej Żądło, ale to okazało się zbyt mało. Marcin Kołodziejczyk wie, że czeka go dużo pracy, także z przestawieniem wielu podopiecznych z high life czwartej ligi na trzecią, gdzie są już jakieś wymagania. Stoperzy Moravii w tym spotkaniu, z wyjątkiem Jakuba Przybysławskiego byli zbyt wolni, wahadłowi schowani zbyt nisko. Kawał dobrej roboty w środku pola wykonał Piotr Lisowski, a w drugiej odsłonie nieźle wyglądał w duecie z Davidem Didajevem. Porażki uczą, a Marcin Kołodziejczyk – inteligentny gość ma ciekawy materiał do przemyśleń. Jego niedawny team – AKS zremisował z Wisłoką. O tym, że można funkcjonować w trzeciej lidze bez przepłacania, bez pychy, w normalności przekonują Czarni Połaniec. Tym razem ograli piłkarzy, może powinniśmy pisać Piłkarzy przez duże pe z Wieczystej II. Udany początek KSZO, porażka Staru z Wisłą II, w której wystąpił obchodzący urodziny Patryk Małecki, 8-krotny reprezentant Polski. Na spotkaniu Moravii pojawił się Ireneusz Pietrzykowski, trener Chełmianki, jednego z kandydatów do awansu. Po zwycięstwie w Lubaczowie dopisywał mu humor, a liczna obstawa zadbała o bossa.
Liczby
274 – mecze w ekstraklasie rozegrał Patryk Małecki z Wisły II
31 – goli w kolejce (17-14)
5 – zawodników Naprzodu z tamtego sezonu zagrało w meczu Moravia – Wiślanie
2 – zwycięstwa gości w kolejce
3 liga (4 poziom) – 1 kolejka
1.08.2026, sobota
Wisła II Kraków – Star Starachowice 4:2 (1:1)
Oliwier Pławiński, Dawid Gap, Wiktor Szywacz, Karol Tokarczyk karny – Piotr Stefański, Szymon Stanisławski.
Pogoń Lubaczów – Chełmianka 0:1 (0:0)
Jakub Kuzdra.
JKS Jarosław – Sokół Kolbuszowa Dolna 2:2 (1:1)
Bartłomiej Purcha 2 (1 karny) – Tomasz Matuszewski, Jakub Zych.
Naprzód Jędrzejów – Korona II Kielce 5:4 (3:2)
Karol Stanek 2 (1 karny), Arleison Martinez 2 (1 karny), Antonius – Janusz Nojszewski 2, Mikołaj Podwysocki, Bartosz Karliński.
2.08.2026, niedziela
Czarni Połaniec – Wieczysta II Kraków 3:1 (1:0)
Dawid Zięba, Krzysztof Bociek, Sebastian Dzikowski – samobójcza Marcin Wieczerzak.
Hetman Zamość – Siarka Tarnobrzeg 1:1 (0:1)
Dominik Skiba – Adrian Kromka.
AKS Busko-Zdrój – Wisłoka Dębica 1:1 (1:1)
Bartłomiej Sowa – Dominik Kulon.
Moravia – Wiślanie Skawina 0:2 (0:1)
Nikodem Morawski, Adam Cytacki.
Dorian Gądek (Wiślanie) nie wykorzystał karnego przy stanie 0:1 – nie trafił w bramkę.
KSZO Ostrowiec – Podlasie BP 1:0 (0:0)
Bartosz Snopczyński.







