3: Spartakus – KSZO 1:2
W futbolu padało wiele kuriozalnych goli, ale trafienie Kamila Łokcia w Daleszycach mogłoby wygrać niejeden konkurs z cyklu Piłkarskie Jaja. Chwała rezerwowemu KSZO, że poszedł do końca, ale to co odstawił golkiper z Daleszyc, Marcin Kołomański trudno pojąć. Piłka przeskoczyła go dwukrotnie, a zawodnik ekipy gości z linii końcowej, z ostrego kąta ulokował ją w sieci. Po tym trafieniu z nieźle grających miejscowych zeszło powietrze.































